PKDWielotorbielowatość nerek to jednostka chorobowa, w której dochodzi do tworzenia się w nerkach torbieli. Dotyczy ona głównie kotów perskich, ale stwierdzono ją również u kotów amerykańskich krótkowłosych, curlów, szkockich zwisłouchych, syjamskich, orientalnych, mieszańców. Problem dotyczy 37% kotów perskich i około 7% kotów pozostałych ras. Jest to wada genetyczna, przekazywana autosomalnie dominująco (Autosomal Dominant Polycystic Kidney Disease - ADPKD). Obraz kliniczny Klinicznie choroba przybiera postać torbieli w obu nerkach - dotyczy to głównie kory nerek, choć zmiany mogą również powstawać w obrębie ich rdzenia. Podczas badania USG jamy brzusznej obserwujemy również rozstrzenie przewodów żółciowych. W wyniku mutacji dochodzi do braku lub niedoboru dehydrogenazy 11beta-hydroksysteroidowej, co w efekcie prowadzi do podwyższenia stężenia hormonów steroidowych w nerkach i wątrobie. Schemat dziedziczenia:
Jak rozpoznać ADPKD? Diagnostyka tej jednostki chorobowej opiera się na badaniu USG przy użyciu głowicy o częstotliwości 7,5-14 MHz. Za wynik dodatni uważa się, co najmniej dwie cysty w obu nerkach. Poprawna diagnoza może być jednak postawiona dopiero po ukończeniu przez zwierzę 10 miesiąca życia. Oczywiście po rozpoznaniu choroby zwierzę powinno być wycofane z rozrodu ponieważ jest nosicielem choroby. Z racji tego, że dziedziczy się ona autosomalnie dominująco, każdy osobnik dotknięty tym defektem dawać nam będzie chore potomstwo z przynajmniej 50% prawdopodobieństwem, a jak widać z tabeli powyżej prawdopodobieństwo urodzenia się kota zdrowego po chorym rodzicu jest znikome. Pamiętać należy jednak o tzw. cystach pozornych. Zdarzają się, bowiem kocięta pozytywne po negatywnych rodzicach - stan ten tłumaczy się podejrzeniem występowania genu warunkującego drugą formę PKD, czyli tzw.: recesywną wielotorbielowatość nerek. Trudno więc o jednoznaczne stanowisko w chwili rozpoznania cyst w badaniu USG. Jak postępować z chorym kotem? Postępowanie ze zwierzęciem, u którego rozpoznano PKD powinno obejmować:
Źródła: Magazyn Weterynaryjny Nr 1/2003, praktyka kliniczna - koty |
Nasze kocięta |
||||||||||||||||||||||||||